Strona głównaKlauzule niedozwolone / Santander Consumer Bank

Klauzule niedozwolone – kredyt frankowy w Santander Consumer Banku

Umowy tzw. „kredytów frankowych” zawierane przez Santander Consumer Bank zawierały klauzule niedozwolone.

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych zawartych z Santander Consumer Bankiem.

Umowy tzw. „kredytów frankowych” Santander Consumer Banku zawierały klauzule niedozwolone.

Niektóre z tych klauzul stanowią podstawę do dochodzenia roszczeń przeciwko bankowi. Wygrany proces z bankiem może skutkować „odfrankowieniem” umowy lub ustaleniem, że umowa jest nieważna w całości.

Poniżej znajduje się zastawienie takich klauzul niedozwolonych spotykanych w umowach kredytowych Santander Consumer Banku.

Umowa z 2006 r. i z 2007 r

§ 2 ust. 1 zd. 1 lub § 2 ust. 2 zd. 1

Na wniosek Kredytobiorcy Bank udziela kredytu w kwocie (…) nominowanego do waluty CHF, wg kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz – w przypadku wypłaty kredytu w transzach na cel określonych w §1.

§ 3 ust. 2

Kredyt wypłacany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczaniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na CHF wg kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków.

§ 5 ust. 3

Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF, stosownie do postanowień niniejszej Umowy.

§ 5 ust. 5 zd. 2

Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana jest na CHF wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku.

Santander Consumer Bank – klauzule abuzywne

Przykładowe wyroki sądów – umowa kredytu frankowego Santander Consumer Banku

Fragmenty uzasadnienia wyroku:

Powództwo podlegało uwzględnieniu w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy oraz w zakresie żądania zapłaty kwoty określonej w PLN.

W ramach zagadnień wstępnych wymagających wyjaśnienia, należy przesądzić o charakterze stosunku prawnego łączącego strony. Pozwany powołując się na treść umowy umożliwiającą zarówno wypłatę jak i spłatę kredytu bezpośrednio w walucie CHF, podnosił, iż kredyt udzielony powódce nie jest kredytem denominowanym a kredytem dewizowym (walutowym) udzielonym w CHF. Zważywszy na całokształt okoliczności sprawy, reguły wykładni oświadczeń woli, Sąd nie podziela wykładni i kwalifikacji umowy zaprezentowanej przez pozwanego. (…)

Przenosząc powyższe rozważania na kanwę niniejszej sprawy wskazać należy, że przedmiotowej umowy nie sposób według Sądu kwalifikować jako umowy kredytu walutowego, lecz jako „klasyczny” kredyt denominowany w którym wypłata kredytu następuje po uprzednim przeliczeniu kwoty kredytu z CHF na PLN a spłata po uprzednim przeliczeniu raty kredytu z CHF na PLN. (…)

Na podstawie stanu faktycznego ustalonego przez Sąd, a w szczególności na podstawie treści umowy kredytu, stwierdzić należy, iż strony nie umówiły się co do głównych świadczeń umowy. Zarówno waloryzacja, jak i odesłanie do tabel kursowych stanowią przedmiot główny umowy, przy czym nie zostały one sformułowane jednoznacznie brak wskazania zasad ustalania kursów, brak rzetelnej informacji o ryzyku walutowym przy jednoczesnym wykreowaniu poprzez waloryzację takiego ryzyka oraz rodzaje kursów prowadzące do dalszych niejednoznaczności). Brak określenia w umowie głównych świadczeń umowy, zdaniem Sądu, prowadzi do stwierdzenia, że umowa jest w całości nieważna. (…)

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 kwietnia 2011 roku (III CSK 206/10, Legalis nr 419249) wskazał, że jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje. Sąd Najwyższy stwierdził, że do istotnych elementów stosunku zobowiązaniowego należy obowiązek świadczenia, natomiast samo świadczenie jest jedynie realizacją tego obowiązku. Świadczenie musi być oznaczone, gdyż oznaczenie świadczenia w połączeniu z oznaczeniem sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego. Jeśli świadczenie nie zostanie oznaczone, nie można mówić o istnieniu zobowiązania ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego.

Natomiast w postanowieniu z dnia 17 stycznia 2003 roku, sygn. akt III CZP 82/02, Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli brakujące essentialiae negotii uzupełnił w umowie sam bank, to składając swoje oświadczenie woli kredytobiorcy nie objęli nim tych istotnych postanowień umowy i skoro nigdy nie wyrazili na to zgody, nie doszło do zawarcia umowy o kredyt. Przywołane orzeczenie dotyczyło niewpisania w dacie zawarcia umowy do jej treści kwoty udzielanego kredytu, która następnie została dopisana przez bank.
W okolicznościach sprawy strony uzgodniły kwotę kredytu i wpisały ją do umowy. Nie doszło natomiast do uzgodnienia wysokości świadczenia kredytobiorcy. Brak określenia tego świadczenia wynikał z pozostawienia bankowi swobody w określaniu kursów waluty, do której kredyt był waloryzowany i nieokreśleniu wysokości części kapitałowej w poszczególnych ratach, co uniemożliwiało wyliczenie wysokości każdej z rat. Jak wprost wynika z umowy świadczenie kredytobiorcy miało zostać określone co do wysokości przez bank po jej zawarciu, a następnie przekazane do wiadomości kredytobiorcy.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym zasadą swobody umów, kredytobiorca w chwili podpisania umowy powinien wiedzieć jaka jest kwota jego kredytu. Tymczasem poprzez jednostronne określanie kursu CHF przez pozwany bank, powódka dowiedziała się o wysokości kredytu przy jego wypłacie, po zastosowaniu dowolnie ustalonego przez pozwanego kursu CHF.

Zobowiązanie powódki ustalane było przez pozwany bank w walucie CHF, która w okresie spłaty kredytu była podstawą określania wysokości kapitału pozostałego do spłaty oraz odsetek. Oznacza to, że nie tylko wysokość kapitału kredytu była jednostronnie ustalona przez pozwanego, lecz w każdym okresie trwania kredytu bank naliczał dodatkowo odsetki od kapitału powstałego w wyniku zastosowania dowolnie ustalonego kursu CHF.

Stosownie do art. 353 § 1 k.c., zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Stosownie zaś do treści art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Istotą umowy jest złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień.

W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony, bowiem byłoby to sprzeczne z naturą umowy.

W tym miejscu wskazać należy na sprzeczność przedmiotowej umowy z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu z dnia zawarcia umowy, który jest przepisem bezwzględnie obowiązującym, a więc jego naruszenie powinno również skutkować stwierdzeniem nieważności umowy. (…)

Ogólna konstrukcja kredytu denominowanego jest dopuszczalna na gruncie prawa polskiego. Jest to wypracowany w ramach i granicach swobody umów (art. 3531 k.c.), podtyp umowy kredytu bankowego w rozumieniu art. 69 prawa bankowego. Umowa kredytu denominowanego zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne właściwe dla umowy kredytu bankowego takie jak: kwota i waluta kredytu, cel kredytu, zasady wypłaty i spłaty kredytu, oprocentowanie. Jej wyodrębnienie w obrocie prawnym, podobnie jak umowy kredytu indeksowanego, jest powszechnie akceptowane i dopuszczalne. Różnice pomiędzy walutą kredytu a walutą uruchomienia kredytu nie naruszają żadnego z ww. przepisów, postanowienie to dotyczy wyłącznie sposobu spełnienia umówionych świadczeń wzajemnych (zob. m.in. wyrok SN z 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10; wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14).

Podsumowując, w niniejszej sprawie należało uznać, że umowa zawarta przez powódkę z Bankiem (…) SA z siedzibą we W. w dniu 23 lipca 2007 r. jest nieważna – w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 Prawa bankowego w zw. z art. 3531 k.c. z uwagi na istotną wadę prawną. W umowie brak było określenia wysokości świadczenia poprzez nieokreślenie kwot rat, w których miał być spłacany kredyt oraz nieokreślenie obiektywnego i jednolitego sposobu ich ustalenia, a więc nie było możliwe określenie wysokości zobowiązania powódki.

Fragmenty uzasadnienia wyroku:

Powództwo o ustalenie nieważności umowy nr (…) zawartej dnia 17 października 2008 r. oraz żądanie zapłaty dochodzonej w pozwie kwoty z uwagi na nieważność ww. umowy zasługiwało na uwzględnienie w całości. (…)

Przechodząc do sedna sprawy, zacząć należy od tego, że wbrew niefortunnemu określeniu, jakim posługuje się umowa, nie jest to umowa kredytu dewizowego. Charakter umowy ustala się na podstawie jej treści a nie na podstawie jej nazwy. W przedmiotowej umowie nie mamy do czynienia z jedną walutą, a z przeliczeniami międzywalutowymi rozpoczynającymi się od sumy kredytowej wyrażonej w (…), jest to zatem umowa kredytu denominowanego, zbliżona jedynie do kredytu dewizowego. Umowa kredytu dewizowego polegałaby na określeniu w tej samej walucie obcej: sumy kredytowej (dokładnie pokrywającej się co do waluty i wysokości z kredytem, który zostanie wypłacony) oraz świadczeń kredytobiorców. Tymczasem w tym przypadku inną walutą określono sumę kredytu, inną walutą opisano kredyt do wypłaty oraz dwiema różnymi walutami opisano spłatę kredytu. (…)

W sprawie jest bezsporne i oczywiste, że kredyt spłacany jest w złotych i że w tej walucie kredyt został uruchomiony (wypłacony). Zupełnie chybiony był zarzut banku, że wypłata kredytu miała nastąpić w (…). Przeczy temu przede wszystkim wyraźna treść art. 3.07 ust. 2 umowy kredytu – wskazującego 2 rachunki prowadzone w PLN (vide – k. 45v.), a także cel umowy – jakim było kredytowanie ceny zakupu lokalu wyrażonej w złotówkach.

W omawianej sprawie strony zawarły umowę, mocą której bank przekazał do dyspozycji pozwanego nieokreśloną kwotę złotych polskich mających stanowić w przyszłości równowartość określonych w umowie franków szwajcarskich. Zgodnie z umową strona powodowa miała spłacać kredyt w złotych przy wykorzystaniu bieżącego kursu sprzedaży dewiz dla (…) obowiązującego w banku w dniu realizacji należności banku.

Tak skonstruowany rodzaj kredytu denominowanego nie stanowi umowy kredytu – jest to umowa nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w całości, zawiera bowiem liczne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w prawie bankowym. Do wskazanych essentialia negotii umowy kredytu bankowego należy bowiem określenie kwoty kredytu i waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu z odsetkami i zapłaty umówionej prowizji. W omawianej sprawie wartość kredytu wyrażona została we franku szwajcarskim, natomiast wypłata kredytu i ustalenie wysokości raty odnosiły się do złotych polskich. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe i różnice czasowe pomiędzy zawarciem umowy a późniejszą wypłatą i spłatą kredytu zawsze będzie to inna kwota. Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli przeliczeniowej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli wprowadza szereg problemów związanych z przełamaniem zasady nominalizmu, zasady określoności świadczenia, obarczeniem kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym i możliwością naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych ( J. C., Walutowe klauzule waloryzacyjne w umowach kredytów hipotecznych. Analiza Problemu., Palestra (…) ). Można formułować tezę, że mechanizm przeliczenia kwoty do wypłaty i do spłaty został uzgodniony przez strony i że składając wniosek o wypłatę kredytu lub jego transzy lub dokonując spłaty raty kredytowej konsument może dowiedzieć się, jaki jest w danym dniu kurs waluty (kupna lub sprzedaży – zależnie od sytuacji), a przez to następuje dopełnienie procesu uzgodnienia, jednak teza taka nie da się obronić. Kredyt hipoteczny został udzielony na potrzeby zakupu lokalu mieszkalnego i dzień wykorzystania (pobrania) kredytu nie należy do swobody kredytobiorcy, lecz jest związany z terminami narzuconymi umową ze sprzedawcą. W praktyce więc kredytobiorca nie ma realnego wpływu na wybór dnia pobrania kredytu, nie może też dowolnie wybierać dnia spłaty raty kredytowej. To oznacza, że jego wpływ na to, według jakiego kursu otrzyma kredyt i wg jakiego kursu będzie go spłacać, jest znikomy. Co innego po stronie banku – to on jednostronnie narzuca kurs zarówno dla chwili pobrania kredytu, jak i dla chwili spłaty. Trudno posądzać bank o to, by w skali jednego kredytobiorcy dopuszczał się manipulacji kursami walut, ale nie zmienia to faktu, że pozostaje jedynym podmiotem kształtującym po zawarciu umowy istotne jej elementy, jakimi są: wysokość kredytu wypłaconego kredytobiorcy i wysokość raty. Można jednak wyobrazić sobie z łatwością sytuację, w której – stojąc w obliczu niekorzystnego obrotu sprawy względem większej rzeszy kredytobiorców – bank mógłby sztucznie zawyżać własny kurs sprzedaży dla podwyższenia wysokości rat kredytowych. Taki jednostronny wpływ banku jest sprzeczny nie tylko z opisaną wyżej definicją kredytu, ale i z granicami swobody umów wyznaczonymi przez art. 3531 k.c.

Sąd Apelacyjny potwierdził, że umowa tzw. „kredytu dewizowego” zawarta z Bankiem Zachodnim WBK S.A. jest nieważna.

Uzasadnienie dotychczas nie zostało sporządzone.

Co można zrobić w związku z niedozwolonymi klauzulami w umowach Santander Consumer Banku?

Obecność klauzul niedozwolonych w umowach kredytowych Santander Consumer Banku powoduje, że możesz żądać ochrony sądowej i unieważnienia umowy.

Potrafimy wykazać przed sądem, że wady prawne kredytów frankowych skutkować powinny stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej.

Unieważnienie kredytu frankowego może oznaczać dla Ciebie:

  • zmniejszenie salda zadłużenia o kilkaset tysięcy złotych,
  • zwrot nadpłaconych rat,
  • całkowite uwolnienie się od kredytu frankowego.

Jeśli sąd stwierdzi nieważność Twojej umowy, może się okazać, że nie tylko nie musisz dalej spłacać kredytu, ale jeszcze to bank Tobie musi oddać pieniądze.

Grono naszych zadowolonych klientów, którzy pozbyli się kredytu frankowego, stale się powiększa. Sprawdź, czy Ty też możesz dołączyć do tego grona i zacząć nowe życie bez kredytu.

Prześlij umowę do analizy Skontaktuj się z nami
Adwokat Bartosz Pręda

adwokat Bartosz Pręda

Unieważnienie kredytu

Unieważnienie kredytu frankowego Santander Consumer Banku – czy to możliwe? Tak!

Kredyty frankowe zawierane przez Santander Consumer Bank narażały kredytobiorców na nieograniczone ryzyko kursowe. Bank nie tylko nie informował należycie kredytobiorców o istocie i zakresie tego ryzyka, ale wręcz – jak wynika z prowadzonych przez nas spraw – bardzo często zapewniał, że „frank szwajcarski to bardzo stabilna waluta”.

Umowy „kredytów frankowych”, które zawierał z konsumentami Santander Consumer Bank, mają także inne wady prawne.

Reprezentując przed sądem kredytobiorców posiadających umowy kredytowe w Santander Consumer Bank wykazujemy wszystkie wady prawne tych umów. Przedstawiamy argumentację, skutkującą unieważnieniem umowy.

Od lat uzyskujemy korzystne dla naszych klientów wyroki w sprawach frankowych, pomagając naszym klientom uwolnić się od kredytów powiązanych z walutą obcą.

Prawdopodobnie Tobie też możemy pomóc.

Prześlij umowę do analizy Skontaktuj się z nami

© PRĘDA Kancelaria Adwokacka → Kredyty frankowe